30 kwietnia 2011 roku Gitarowy Rekord Guinnessa nie został więc pobity, ale trzy pierwsze miejsca należa do Polski, a dopiero na 4-tym plasuje się USA wynikiem 2052 gitary. Na wrocławskim Rynku w sobotę grało „Hey Joe” Jimi’ego Hendrixa „tylko” 5601 gitarzystów. To wynik lepszy od tego z 2010 r. (4597 muzyków) ale gorszy od zarejestrowanego w Londynie Rekordu Guinnessa z 2009 r., kiedy to we Wrocławiu utwór Hendrixa grało 6346 gitarzystów.

Jak poinformował Leszek Cichoński, pomysłodawca i współorganizator Gitarowego Rekordu Guinnessa: „próbowaliśmy zbudować światową Guitar Union, dlatego też na wrocławski Rynek zapraszamy nie tylko gitarzystów z Polski. Przez Internet łaczymy się również ONLINE z wieloma miastami na świecie. Tak więc w tym roku „Hey Joe” grali także m.in. Szwedzi, Amerykanie, Węgrzy, Niemcy i Czesi.”
Zeszłoroczna gitarowa orkiestrę grajaca we Wrocławiu „Hey Joe” można było obejrzeć w telewizji na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Australii, Emiratach Arabskich, Egipcie, Turcji, Korei i w większości krajów w Europie. Bicie rekordu pokazały m.in. Al Jazeera, RTL i największa amerykańska stacja CBS, a także TV japońska i w Iranie.
W tym roku do „Thanks Jimi Festival” i odbywajacego się w jego ramach Gitarowego Rekordu Guinnessa dołaczyli gitarzyści w Oslo, Kolonii, Nybro, Chicago. We wszystkich tych miastach bowiem zgromadzili się fani gitary, by wspólnie zagrać „Hey Joe”,. Jednak do rekordu wliczane mogły być tylko osoby zgromadzone na wrocławskim Rynku.
Ponadto organizatorzy zapraszali do bicia rekordu posiadaczy różnych innych instrumentów strunowych szarpanych. „Zgłosili się muzycy z przedziwnymi instrumentami strunowymi. Niektóre były nie tylko własnoręcznie robione, ale wręcz wymyślone przez instrumentalistę, jedyne w swoim rodzaju” – opowiadał Leszek Cichoński, który zaprasza już do wspólnego grania 1 Maja 2012.




















