Fernandes Ravelle Bass

Fernandes jest japońską firmą z wieloletnią tradycją lutniczą, założoną w roku 1969 w Osace. Początkowo wytwarzano w niej jedynie gitary flamenco – stąd hiszpańsko brzmiąca nazwa marki. W latach siedemdziesiątych Fernandes stał się głównym producentem instrumentów wzorowanych na produktach Fendera. Robiono je wówczas tak dobrze, że nawet dziś kopie Stratocastera z tamtego okresu są poszukiwane i cenione. Co ciekawe firma posiada także markę Burny, która bazowała na katalogu Gibsona. Obecnie Fernandes wytwarza gitary akustyczne, elektryczne, basowe, a także wzmacniacze i akcesoria. Zakres cenowy tych instrumentów oscyluje od budżetowych modeli dla początkujących do customowych wyrobów z wyższej półki. Wielką popularność zdobył także system Sustainer, pozwalający na uzyskanie trwających bez końca nut – używa go między innymi gitarzysta Steve Vai.

Ravelle Bass

Testowany bas, o długości czynnej 34 cali, oparty jest wizualnie na gitarze Ravelle – odziedziczył po niej charakterystyczny, zadziorny kształt. Korpus wykonany z olchy wykończony jest w czarnym macie, co dodaje jeszcze mrocznego klimatu. Uzbrojono go w dwa aktywne przetworniki EMG 35DC, kontrolowane trzema potencjometrami: VOLUME 1, VOLUME 2 i TONE. Klonowy gryf, połączony z korpusem techniką bolt-on, ma palisandrową podstrunnicę o radiusie 16 cali. Zamontowano na niej 22 progi rozmiaru jumbo. Rolę znaczników pełnią trapezoidalne inkrustacje z masy perłowej. Całości dopełniają klucze Fernandes Die Cast, mostek Vintage Style oraz siodełko Graphtecha przy główce.

Oglądamy

Wykonanie gitary stoi na bardzo przyzwoitym poziomie, a jej mroczna estetyka może się podobać, chociaż do pełni szczęścia kolor podstrunnicy mógłby być lepiej dobrany – to znaczy mniej brązu, a więcej czerni. Zastrzeżenie można mieć do tylnej przykrywki elektroniki, która jest dość elastyczna i pomimo przykręcenia dwoma śrubkami daje się podważać palcem. Na szczęście ten element łatwo dorobić sobie samemu, na przykład z kawałka drewna zabejcowanego na czarny heban. Korpus tej basówki jest dość lekki, ale wraz z gryfem dobrze wyważony, dzięki czemu gra się na niej komfortowo zarówno na siedząco jak i na stojąco – gryf nie leci w dół. Oryginalnie wycięty kształt ma profilowane wycięcia, poprawiające wygodę gry, a satynowe wykończenie sprawia, że oparte na korpusie palce prawej dłoni nie przyklejają się i nie blokują. Podczas bardzo dynamicznej gry, szczególnie z użyciem kostki, może trochę przeszkadzać potencjometr umieszczony na dole na wysokości przystawek. Gryf wyprofilowany jest z tyłu standardowo – żeby nie powiedzieć „neutralnie” – i każdy powinien się poczuć tu jak w domu. Natomiast basistom przyzwyczajonym do radiusów J-Bassa trochę czasu czasu zajmie oswojenie bardzo płaskiego promienia podstrunnicy Ravelle.

Słuchamy

W korpusie osadzone zostały dość popularne przetworniki – EMG 35DC – ale poziom sygnału po podłączeniu basu do wzmacniacza zaskoczył wszystkich w naszej redakcji. W porównaniu do innych testowanych gitar z aktywną elektroniką mamy tu ścianę dźwięku i trzeba wykonać ostry rzut w kierunku regulatora gainu wejścia, żeby zapobiec przesterowywaniu się wzmacniacza. Brzmienie jest dość twarde i skupione na środkowych częstotliwościach. Atak jest dość bezpośredni co w połączeniu z nieco wyższą akcją sprawia, że instrument może być odbierany jako wymagający. Da się oczywiście wprowadzić odpowiednią korekcję na wzmacniaczu, by uzyskać większy scoop do grania kciukiem, ale najwyraźniej nie do tego została stworzona ta gitara. Słychać dokładnie na załączonym nagraniu jakim pasmem chce grać Ravelle i jaki skutek mają próby przebrania jej w strój z innej „epoki” brzmieniowej. Tak jak sugeruje kształt korpusu i „jedynie słuszny kolor” – nie jest to partnerka dla grzecznych chłopców, ale raczej dla tych, którzy zechcą ją zabrać w podróż od cięższych odmian rocka w dół, aż do samej Głębi.

DANE TECHNICZNE:
korpus: olcha
gryf: klon, przykręcany
podstrunnica: palisander, 34”, 22 progi jumbo, radius 16”, znaczniki perłowe
siodełko: Graphtech Trem Nut 1,75”
klucze: Fernandes Die Cast
mostek: Vintage Style
kontrolery: 2×VOLUME, TONE
przystawki: 2×EMG 35DC
kolor: satynowa czerń

OCENY:
FUNKCJONALNOŚĆ
BRZMIENIE
WYKONANIE
JAKOŚĆ/CENA

DOSTARCZYŁ:
SoundTrade
Piaseczno
tel. 22-632-02-85
www.soundtrade.pl

CENA: 3.280 zł (w chwili testu)

Testował: Janusz Witaszek
Tekst: Krzysztof Inglik

Słowa kluczowe: Fernandes