Łukasz Gorczyca – wywiad – rozmawia Darek Kowalski

DSC_3218
Fotografie – Wojciech Zillmann

DAREK KOWALSKI:  Prawie dwieście koncertów rocznie i to w różnych składach. Od kilkunastu lat nie zwalniasz tempa. Szczególnie, że nie tylko występujesz z artystami, takimi jak: Jennifer Batten, Patsy Gamble, Rob Tognoni, Keith Thompson czy Krissy Matthews, ale również organizujesz im trasy koncertowe. Darzą Cię więc dużym zaufaniem. Rozpatrujesz to w kategoriach sukcesu?

ŁUKASZ GORCZYCA:  Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy sukces. Jeśli w kategoriach bycia permanentnie obdarowywanym zaufaniem, to zdecydowanie tak. Jest to ogromny sukces. Natomiast jeśli popatrzymy na to przez pryzmat ilości koncertów to chyba nie. Jest to dość ciężka i bardzo odpowiedzialna praca. Bardzo lubię pracę z artystami, których wymieniłeś. Możliwość grania z nimi bardzo sobie cenię i zawsze z niecierpliwością oczekuję kolejnego muzycznego spotkania.

Nie obawiasz się, że popadniesz w rutynę ? Czy nadal szukasz nowych wyzwań?

Myślę, że przy tak dużym natężeniu pracy istnieje dość duże ryzyko popadnięcia w  rutynę. Co więcej, uważam, że jest to wręcz nieuniknione. Kiedyś pewien wielki artysta  powiedział, że dobry muzyk to nie ten, który nie popełnia błędów, ale ten który potrafi z nich wybrnąć. Osobiście twierdzę, że dotyczy to w równym stopniu przedstawicieli wszystkich rodzajów sztuk. Co do drugiej części pytania, to zdecydowanie poszukiwanie jest wpisane w moje życie zawodowe. Cały czas tworzę, piszę różną muzykę i planuję kolejne trasy koncertowe.

Minęło kilka miesięcy od premiery płyty projektu Gorczyca i Przyjaciele. Jesteś w stanie dziś ocenić ten album ?

Im więcej czasu upływa, tym częściej wracam do tych nagrań. Oczywiście pewne rzeczy być może bym poprawił lub zagrał inaczej, ale od poprawek będzie druga i kolejne płyty.

Czy ta płyta otwiera nowy etap w Twojej działalności? W przyszłości postrzegasz siebie bardziej w roli kompozytora i producenta muzycznego czy basisty towarzyszącego na scenie zagranicznym wykonawcom?

Staram się nie patrzeć wstecz, tylko raczej w przyszłość. Ale rzeczywiście stało się tak, że po tej płycie zacząłem więcej czasu spędzać w studio, pisząc i produkując nową muzykę. Koncerty jednak sprawiają mi i moim kolegom z zespołu ogromną frajdę i czy to w przeszłości, czy teraz, patrzę na siebie bardziej jako na sidemana.

Obecnie na półkach sklepowych pojawiło się specjalne, świąteczne wydanie płyty Gorczyca i Przyjaciele. Czym ono się różni od poprzedniego?

Zamysł tej płyty  był taki, żeby niejako przedłużyć życie wydawnictwu z kwietnia tego roku. Płyta oprócz oprawy dostała też troszkę inne wnętrze. Mamy dwa nowe utwory. Jeden, oczywiście świąteczny ( „Rozpakuj mnie”, w którym w duecie śpiewają Kasia „Puma” Piasecka i Krzysztof Chruściel), a drugi pochodzi z zupełnie innego projektu, który dość przewrotnie nazwaliśmy Piosenki do Tańca. Ma to być prawdziwa niespodzianka muzyczna. Nie jest to bowiem muzyka taneczna w powszechnym rozumieniu, ale taka,przy której można tańczyć, czyli sporo rytmów latynoamerykańskich, które uwielbiam. Wiele radości  i ładne teksty, pięknie zaśpiewane przez Sylwię Kwasiborską.

Czy na tym etapie możesz coś więcej powiedzieć o projekcie Piosenki do Tańca?

*  Dzisiaj, oprócz tego o czym wspomniałem, mogę powiedzieć, że płyta jest w trakcie realizacji. Zaskoczymy na pewno brzmieniami. I pewnie nie byłbym sobą, gdybym nie zaprosił kilku wybitnych, światowej sławy muzyków. Tak się więc stanie.

Jakie są Twoje pozostałe plany na 2017 rok?

Nowy Rok przywitamy na toruńskim rynku między innymi z zespołem Oversoul. Damy też krótki recital z projektem Piosenki do Tańca. Już 7 stycznia wyjeżdżam do Japonii, a później będą trasy koncertowe. W lutym Gorczyca i Przyjaciele z gościnnym udziałem Jacka Moore’a ( syna słynnego Garrego). W marcu trasa z zespołem Krzysia „Pumy” Piaseckiego, z którym współpracę sobie bardzo cenię. W kwietniu, co stało się już tradycją, trasa z Jennifer Batten. Tym razem będzie inaczej niż zazwyczaj, ponieważ zagramy wokalno-instrumentalnie, więc łatwo się domyśleć, że usłyszycie repertuar M. Jacksona.

 

Łukasz Gorczyca o świątecznym wydaniu jego solowej płyty Gorczyca i Przyjaciele

Kończący się rok 2016 był dla mnie i moich muzyków bardzo aktywny. Prawie dwieście koncertów, kilka płyt, a wśród nich ta najważniejsza dla mnie, czyli Gorczyca i Przyjaciele, która miała swoją premierę 4 kwietnia. Krążek ten to projekt specjalny, do udziału w którym zaprosiłem wyjątkowe osobowości muzyczne.

Wśród tytułowych Przyjaciół wymienić należy przede wszystkim dwie niezwykłe Panie: współpracującą na co dzień z Mickiem Jaggerem i Glorią Gaynor saksofonistkę Patsy Gamble oraz Jennifer Batten, czyli słynną gitarzystkę Michaela Jacksona. Do grona muzyków, którzy wzięli również udział w nagraniu tej płyty należą także: Artur Bradliński (wokalista formacji Oversoul) oraz gitarzyści Krissy Matthews (Norwegia), Keith Thompson (UK) i Krzysztof „Puma” Piasecki .
Teraz chcemy przedstawić Wam reedycję tej płyty, wzbogaconą o dwa nowe utwory. Pierwszy to  Horyzont Kosmiczny z projektu, który dość przewrotnie zatytułowaliśmy Piosenki do Tańca. Realizuję go wspólnie z Sylwią Kwasiborską, Igorem Nowickim i Tomkiem Dominikiem. Drugi utwór, śpiewany w duecie przez Kasię Pumę Piasecką i Krzysztofa Chruściela, nosi tytuł „Rozpakuj mnie”. Jest to propozycja na nadchodzące święta. Dzięki tym dwóm bonusowym utworom  liczba artystów, którzy pojawili się na płycie Gorczyca i Przyjaciele, wzrosła do dwudziestu.
SPIS UTWORÓW:
- HAPPY MUSTARD
- LOOK AT THE EAST
- LUXURY HOTEL
- TANIEC MRÓWEK
- UTOR UTOR
- I STILL LOVE YOU (EVERYDAY)
- SAMBA NA SŁOWA
UTWORY BONUSOWE:
- ROZPAKUJ MNIE
- HORYZONT KOSMICZNY
Słowa kluczowe: HRP Pamela, Łukasz Gorczyca