Sierpniowy weekend w Hard Rock Pubie Pamela pod wspólnym mianownikiem – muzyka płynąca z serca

AJA_4746

To był szczególnie intensywny i owocny weekend w HRP Pamela. Rzadko kiedy można spotkać w jednym miejscu tyle znaczących nazwisk, mówiących o muzyce jednym głosem – muzyka musi narodzić się w Tobie, musisz ją poczuć, zrozumieć i nadać jej własny, niepowtarzalny charakter.

Miniony weekend to przede wszystkim 3 niezwykłe gitarowe indywidualności.
„Khalif Wailin Walter zaskoczył uczestników warsztatów znajomością historii naszego kraju. Szacunek, z jakim wypowiadał się o naszych dziejach, od razu wzbudził sympatię i zniwelował wszelkie bariery” – wspomina Partyzant, który współprowadził warsztaty. „Dla Khalifa najważniejsze jest wspólne muzykowanie – żaden metronom czy podkłady nie zastąpią kontaktu z drugim człowiekiem. Tym bardziej entuzjastycznie zareagował na moje zaproszenie do wspólnego zagrania, dzięki czemu uczestnicy warsztatów mogą do swojego CV wpisać jego nazwisko.”

Z kolei Eddie Angel przekonywał do „czerpania” z ulubionych artystów. Przyznał, że jego styl jest wypadkową przetworzonych zapożyczeń od Alberta Collinsa, Erica Claptona czy szczególnie Jimmiego Hendrixa. Radził skupić się na wybranych kilku elementach. „On sam upodobał sobie bluesa, używa kilku skal i to mu w zupełności wystarcza. Najważniejszym jednak, jak podkreślił, jest znalezienie swojego tonu, swojego dźwięku, brzmienia… Na koniec zagrał jeden ze swoich utworów – stricte elitarny, kameralny występ dla uczestników warsztatów – respekt” – opowiada Partyzant.

Zbyszka Hołdysa nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. Samo pojawienie się go w HRP Pamela jest wielkim wyróżnieniem, gdyż od ponad dwóch lat jest świadomie nieobecny w życiu publicznym. Zaczęło się dość przewrotnie – to Krzysztof Toczko i warsztatowicze sami, na poczekaniu, przygotowali i wykonali mało znaną, a naprawdę piękną kompozycję Hołdysa pt. „Kuba”. Weronika Szatkowska śpiewała słowa zczytywane z tabletu, Mikołaj Toczko wystukiwał rytm na cajonie ze wsparciem całej sali, a sekcja gitar dopełniała całości. Partyzant podsumował to krótko: „Jeden słuchacz – Zbyszek Hołdys – naprzeciw kilkudziesięcioosobowego, niepowtarzalnego zespołu – HRPP Band.”

Potem przyszedł czas na wysłuchanie historii i recepty na sukces niezwykłego gościa. Po pierwsze, zespół nie może funkcjonować bez lidera. Po drugie, sama technika nie jest w stanie zjednać nam słuchaczy, bo jest tylko środkiem przekazu, a najważniejsza jest jego istota: przede wszystkim trzeba mieć coś do powiedzenia, a w jaki sposób to zrobimy, to już sprawa drugorzędna. Po trzecie, determinacja. Na koniec przyznał, że w drodze na spotkanie w HRP Pamela nagrał na swoim smartfonie 4 nowe pomysły, co budzi  nadzieję, że po latach milczenia usłyszymy Hołdysa w nowym repertuarze. Krzysztof Toczko był pod wrażeniem gościa: „O wielkości i klasie Zbyszka świadczy fakt, że po oficjalnym spotkaniu dał się jeszcze „porwać” przez kilku młodych adeptów, by cierpliwie odpowiadać na ich pytania.”

Miniony weekend to również warsztaty wokalne i spotkanie z Jimmym Thomasem. Ten legendarny wokalista wykazał się ogromną pokorą i dystansem do samego siebie. To, co szczególnie chciał przekazać młodzieży, to śpiewanie sercem, duszą. Wokalista musi wcielić się w utwór, który wykonuje, posiąść go, wejść w jego znaczenie, stać się jego treścią, by stworzyć autentyczną postać. Jeśli nie potrafisz utożsamić się ze śpiewanym utworem, jeśli go nie czujesz – nawet jeśli potrafisz go zaśpiewać perfekcyjnie technicznie, odpuść sobie. Najważniejsza jest prawda przekazu. Zaraz potem ciężka praca, pragnienie i wiara, że się uda. To przepis na sukces. Nie ma sensu naśladować swoich idoli, można z nich czerpać inspirację, ale należy pozostać sobą.

Uczestnicy warsztatów mieli wspaniałą okazję zobaczyć swoich nauczycieli na żywo na scenie. Asia Czajkowska-Zoń z zespołem zachwyciła zarówno umiejętnościami wokalnymi, jak i ciepłem głosu. Mark Olbrich jest przekonany, że jeśli zawęzi swój styl muzyczny, jest w stanie osiągnąć nawet międzynarodową karierę. Jak mówi sama wokalistka: „Zagraliśmy naprawdę świetny koncert, to wszystko dzięki wspaniałym muzykom, którzy towarzyszyli mi na scenie: Igor Nowicki na Hammondzie, Michał Rybka na basie i Waldek Franczyk na bębnach. Z tak świadomymi artystami muzyczna opowieść snuje się sama i nic więcej nie potrzeba. No chyba, że Eddiego Angela, który zaszczycił nas, dołączając na kilka utworów. Natomiast jeśli chodzi o moje wrażenia z warsztatów, cieszy mnie fakt, że przychodzą ludzie w różnym wieku, z różnym doświadczeniem albo nawet bez, ale za to z wielkimi marzeniami. Otwierają się przed innymi i wychodzą z tego naprawdę dobre rzeczy. Najlepiej podsumował to pan Zbyszek Hołdys, który z zaciekawieniem przyglądał się temu, co robimy i przyznał, że na jego oczach w krótkim czasie z – cytuję – „zgrai” przypadkowych osób powstał chór wcale nie gorszy od tych, które występują profesjonalnie.”  Mark Olbrich zapytany o wrażenia z własnego występu w Pameli z całą stanowczością stwierdził, że był to jeden z najlepszych występów na trasie, a sam klub jest miejscem wyjątkowym, tętniącym energią. Mimo ogromnego zmęczenia członków zespołu Olbrich ma nadzieję, że nie zawiedli słuchaczy, zwłaszcza tych, którzy przyjechali z odległych zakątków Polski – z Gdyni czy Katowic.
HRP Pamela to w opinii  Łukasza Gorczycy jedno z najważniejszych miejsc na mapie kulturalnej Polski i trudno się z tym nie zgodzić. Warsztatowa działalność klubu nie jest przypadkowa – Dni Gitary w Hard Rock Pubie Pamela odbywają się już od sierpnia 2013 roku. Lista nazwisk osób prowadzących zajęcia jest imponująca: Krzysztof Toczko, Marek Dąbrowski, Rob Tognoni, Jennifer Batten, Krzysztof Wałecki, Jurek Styczyński, Marek Raduli, Janusz Niekrasz, Wiesław Kryszewski, Leszek Cichoński, Adam Palma. Odbyły się tu również warsztaty perkusyjne prowadzone przez Grzegorza Minicza oraz Jose Torresa i wokalne prowadzone przez Asię Czajkowską-Zoń oraz Jordan Reyne.

Miejmy nadzieję, że pozytywna energia tego miejsca przyniesie szczęście zespołowi D’oa, który minionej niedzieli zadebiutował na scenie Pameli. Założycielem zespołu jest pochodzący z Anglii gitarzysta, kompozytor i autor tekstów – Bill D’oa. Brytyjczyk w grudniu 2013 roku zaprosił do współpracy Maję Lewicką (niektórzy kojarzą ją jeszcze z początkami zespołu Toronto), którą wypatrzył w… Pameli podczas bluesowego jam session. Wokalistka z kolei ściągnęła do zespołu basistę – Rafała Rupniewskiego (ex CT) i perkusistę – Mariusza Taranowskiego (ex Zdrowa Woda, CT). Ten ostatni podczas niedzielnego koncertu przykuł uwagę samego Marka Olbricha. Zespół pracuje intensywnie nad rockowym, energetycznym materiałem i obiecuje już niedługo narobić sporo hałasu.

Tekst – Maja Katarzyna Korońska

Fotografie –  Agata Jankowska

 

Słowa kluczowe: Hołdys, HRP Pamela, Partyzant